To, co najbardziej fascynuje mnie w Łodzi, to jej fenomenalna tkanka miejska. Co warto podkreślić, unikalna w skali światowej. Dlaczego? Otóż założenie urbanistyczne sprzed niemal 200 lat, które dało podwaliny pod rozwój Łodzi przemysłowej, było przewidziane na potrzeby małego miasta. Tymczasem stało się coś, czego nikt się nie spodziewał – wyrósł “polski Manchester”. Długie działki przewidziane na małe domki i zabudowania gospodarcze zaczęły być szczelnie zabudowywane. Często miały nie jedno, ale nawet dwa wewnętrzne podwórka. To, co miało być małomiasteczkowe stało się prawdziwie wielkomiejskie. I to właśnie układ urbanistyczny, specyficzny sposób zagospodarowania gruntów, wielkość kwartałów są największym w mojej opinii dziedzictwem naszego miasta i należy je bezwzględnie chronić. To też świetny materiał na fotografie. Miejscem, z którego zrobiłem publikowane dziś zdjęcia jest Wydział Ekonomiczno-Socjologiczny UŁ przy ulicy Rewolucji 1905 r.
© 2009 Jakub Zasina

Świetne to ostatnie zdjęcie. Lubie takie szaro-bure kolory :-)
I “budynek tv” jest genialny.
Nie ma to jak fotki z dachów :) Kurczę ile się człowiek napatrzy w górę, zanim znajdzie jakąś opcję … ;) Ten komin to chyba okolice Wólczańskiej ?
Ten komin stoi na podwórku kamienicy przy Andrzeja (tuż przy Piramowicza) ;-)