© 2009 Jakub Zasina

Księże komórki

Ostatnio często przechadzam się po Księżym Młynie. Mimo, że znaczna część dawnego osiedla robotniczego jest w opłakanym stanie i chciałbym, aby zostało ono wyremontowane, to jednak na mojej twarzy rysuje się czasami uśmiech. Nie mogę nacieszyć oczu, gdy przyglądam się grze barw i faktur na rdzawych murach tzw. komórek. To jest coś świetnego, nadającego urok miejscu. Ciekawe, w jaki sposób te formy powstały? Czy to efekt dziecięcych zabaw? A może wynikają one z potrzeby ożywienia codzienności mieszkańców?

lodzioholik-0049

Przekaż dalej:
  • del.icio.us
  • Facebook
  • Twitter

Jeden komentarz

  1. Brzoska mówi:

    Z jednej strony piękne z drugiej żal ze to tak wygląda, zdjęcie można nasycić a w jesiennym ciemnym świetle nie raz to wygląda tragicznie w rzeczywistości :(

Skomentuj